Ksidz dr Stefan Wyszyski - "Kultura bolszewizmu a inteligencja polska"

Polska Agencja Telegraficzna (P.A.T.), w wiadomości z Moskwy, pod datą 23 listopada 1933, podała co następuje: "Korespondent warszawski "Izwiestij" w obszernym komentarzu zwraca uwagę na objawy zbliżenia polsko-sowieckiego na polu politycznym i kulturalnym, podkreślając, że zbliżenie to znalazło przychylny oddźwięk w najszerszych kołach społeczeństwa polskiego. Autor wymienia wizytę Karola Radka w Warszawie, pobyt historyków i lekarzy sowieckich w stolicy Polski, wydanie specjalnego numeru "Wiadomości Literackich" odpowiedzi pisarzy polskich na ankietę w sprawie stosunku do Z.S.R.R. oraz sympatję publiczności polskiej okazywaną dla sowieckiej sztuki teatralnej i filmu".1

Słusznie zauważa korespondent "Izwiestij" w tej samej korespondencji, że w Polsce jest wiele takich, "którzy uważają nową sytuację polityczną za przykrą konieczność, formułując swe stanowisko słowami: "jesteśmy skazani na dobre stosunki z Z.S.R.R.".

Nie do nas należy ocena politycznego zbliżenia się Polski i Sowietów, powszechnie uznawanego za konjukturalne; nie mamy zasadniczych zastrzeżeń przeciwko stosunkom handlowym, które, obracając się w zakresie wymiany dóbr materialnych, nie wymagają większych kwalifikacyj i równomiernego poziomu kulturalnego, prócz odrobiny zasad moralnych, niezbędnych przy wymianie. Ale co jest niepokojące w całej tej, znagła zaszłej zmianie, to zbliżenie kulturalne, o którym wspomina - nie bez dowodów - bolszewicki dziennikarz. Mówiąc o zbliżeniu politycznym, o tem, co w danych okolicznościach łączy, zdaje nam się, że zapomina się o tem, co nas dzieli, że stoimy na odmiennych zgoła poziomach, w innej atmosferze duchowej i umysłowej, że posiadamy nie tylko odmienny ustrój społeczny, ale inny świat kulturalny, moralny, religijny, mamy swój własny świat, z którego zrezygnować ani możemy, ani chcemy, mamy swoje własne cele i doczesne i ostateczne, tak odrębne od celów świata bolszewickiego. W ślad za zbliżeniem gospodarczym i politycznym, pod wpływem wielkich posunięć polityki międzynarodowej, rehabilitującej Sowity, dąży się do zbliżenia intelektualnego i moralnego. Co więcej, zbliżenie to uznano nawet za środek do walki z barbarzyństwem. Wyraźnie to stwierdzają "wiadomości Literackie", w zeszycie, poświęconym kulturze Sowietów, w słowach: "Jeżeli w dziele tego porozumienia, które walnie przyczynia się do utrzymania pokoju i w znacznej mierze stanowi o przyszłości Europy, na różny sposób broniącej się przed zalewem barbarzyństwa, ta manifestacja przyjaźni polsko-radzieckiej odegra choćby najskromniejszą rolę, - redakcja "Wiadomości Literackich" będzie uważała swoje zadanie za spełnione".2

Europa broni się przed barbarzyństwem. W walce tej pomóc chcą "Wiadomości Literackie", i dlatego wzywają do współpracy czterdziestu... bolszewików, od Karola Radka począwszy do Arkadjewa, Biełyja, Eisensteina, Glebowa, Gruzdiewa, Iwanowi, Kolcowa, Łunaczarskiego, Meyerholda, Słonimskiego, Swietłowa, Tretjakowa itd. "Pochwała kultury bolszewickiej", uważanej dotychczas za wyjątkowe w Europie zorganizowane barbarzyństwo, ma być skutecznym środkiem do walki z... barbarzyństwem. Stuprocentowi bolszewicy wywiązali się z zadania dzielnie; pochwalili jak mogli, wszystko, co w Sowietach uznali za najlepsze. Jeden artykuł podobno został po przyjacielsku skonfiskowany - bo mówił o religji, i widocznie zbyt dużo prawdy napisał, by mógł się przyczynić do walki z barbarzyństwem... Zeszyt sowiecki rozwarł bramę wolności - odtąd zapewne żadne pisma, pochwalające bolszewizm nie będą konfiskowane, gdyż każdy poszkodowany może się wytłumaczyć, jak dowodem własnej uczciwości, zeszytem "Wiadomości Literackich".

Mimowoli nasuwa się przypuszczenie, czy to, co się współcześnie dzieje nie jest zmianą taktyki międzynarodówki bolszewickiej. Organizowana dotychczas agitacja wśród mas robotniczych, włościańskich, nie dała bardziej widocznych owoców; zawiodły wystąpienia zbrojne, organizacje terroru, strajków powszechnych, bojówek; organizacje stronnictw komunistycznych w łonie parlamentów europejskich - poza Niemcami - nie dały też godniejszych uwagi wyników, zawiodły również przygotowywane tu i ówdzie wybuchy rewolucji komunistycznej. Sowiety rzuciły się na propagandę wśród mas, za pomocą bibuły i słowa żywego; byliśmy świadkami istnego potopu popularnych ulotek, broszurek i pism. Potem chciano załatwić sprawę za jednym zamachem, łożąc wiele wysiłku na propagandę ruchu występowania z Kościoła, w nadziei, że masy oderwane od religji, będą podatniejszym materjałem od agitacji, a gdy i to zawiodło - w ostatnich latach liczby występujących z Kościoła topnieją - obmyślono nową metodę. Metoda ta uderza w inteligencję, i jej stara się zaimponować kulturą bolszewicką. Punktem wyjścia dla tej nowej metody jest zachęcające stwierdzenie, że inteligencja właściwie zwykle staje na czele przewrotów i rewolucyj. By pozyskać inteligencję, bolszewizm dąży do wytworzenia wokół siebie kół sympatyków i przyjaciół, którzyby wyręczali w swoich krajach bolszewików, przez szerzenie przekonania o wartości bolszewizmu i rewolucji. Koła takie powstają w całym świecie, już to pod firmą placówek handlowych, już też wprost - oświatowych i kulturalnych. Znana jest powszechnie działalność tzw. M.O.P.R. - Międzynarodowej czerwonej pomocy, która, według danych ze stycznia 1932 roku, liczby 67 sekcyj narodowych 12.313 oddziałów, a w nich około 5 miljonów członków. Wśród członków M.O.P.R.-u znajdujemy takie nazwiska, jak Einstein i Romain Rolland.

Oddziaływanie kulturalne na inteligencję jest bodajże najgroźniejszą metodą podboju świata; zdobywając umysły przodujące światu, wywierające nań wpływ przez swoją twórczość literacką, bolszewizm powoli, stopniowo i niedostrzegalnie kształtuje umysły obywateli. Państwo, spokojne, że ustały awantury komunistyczne, może nie spostrzec, że rządzi obywatelami, którzy już mają duszę kolektywną, przygotowaną w tajemnicy do przyjęcia nowego ustroju.

PRZYPISY:

  1. [«]  Kurjer Warsz., 24.IX.1933
  2. [«]  Wiadomości Literackie z 29.X.1933. Numer poświęcony kulturze Rosji Sowieckiej.


  NA POCZˇTEK ROZDZIAŁU  
POWRÓT NA STRONĘ GŁÓWNˇ POWRÓT DO MENU NAUCZANIE KSIˇŻKI SPIS TRE¦CI